De Havilland DH82A
Tiger Moth

Od pierwszych samolotów Geoffreya de Havillanda i narodzin Tiger Motha — po losy naszego egzemplarza T-7230 i jego życie w Polsce od 2007 roku.

Początki — Sir Geoffrey de Havilland

Geoffrey de Havilland — po nadaniu tytułu szlacheckiego: Sir Geoffrey — urodził się 27 lipca 1882 roku w High Wycombe na zachód od Londynu. Mając 16 lat zaprojektował i zbudował swój pierwszy samolot. Był to mały dwupłat, napędzany również samodzielnie zaprojektowanym silnikiem. Dziadek Geoffreya ofiarował wnukowi 500 funtów, żeby młody chłopak mógł sfinansować swój projekt. Samolot rozpadł się tuż po starcie do pierwszego lotu — na szczęście bez szkody dla konstruktora-oblatywacza.

Geoffrey wziął się natychmiast za budowę drugiego samolotu. Dziadek wyciągnął następne pieniądze, widząc jednak coś wielkiego w ekscentrycznej pasji młodego człowieka. Dobrze zrobił — jego pomoc bezpośrednio przyczyniła się do stworzenia najbardziej znanej angielskiej firmy lotniczej oraz do powstania konstrukcji DH 2, 4 i 9, Moth'ów, Dragon'a, Mosquito, Vampire'a, Comet'a, Trident'a.

We wrześniu 1910 roku oblatano drugą, bardziej udaną konstrukcję de Havillanda. Samolot został zakupiony przez Royal Aircraft Factory w Farnborough (oznaczony jako F.E.1), a Geoffrey otrzymał pierwszą pracę jako konstruktor.

W latach 1914–1918 Geoffrey de Havilland pracował dla firmy Airco, w której był głównym konstruktorem. Zaprojektował tam m.in. pierwszy prawdziwy myśliwiec Royal Air Corps DH-2, udane lekkie bombowce DH-4 (ok. 9500 szt. w USA) oraz DH-9 i DH-9A. Wszystkie te konstrukcje były używane masowo w czasie I Wojny Światowej.

Po Wielkiej Wojnie — firma De Havilland i nowy rynek

W 1920 roku de Havilland założył De Havilland Aircraft Company Ltd. Nowa firma zainstalowała się najpierw w Stag Lane, a następnie od 1934 roku w Hatfield w Hertfordshire. Powojenny spadek zamówień wojskowych zmusił firmę do gorączkowych poszukiwań źródła utrzymania. Pojawił się pomysł na tani samolot — by w ten sposób „stworzyć rynek" prywatnych właścicieli. Samolot musiał być mały, ekonomiczny, prosty w obsłudze, łatwy do hangarowania i poprawny w pilotażu.

Pierwszą próbą był DH-53 Humming Bird — malutki, jednomiejscowy samolot napędzany motocyklowym silnikiem Douglas, oblatany w 1923 roku. Był odpowiedzią na konkurs ogłoszony przez brytyjski rząd, lecz ani nie był udany, ani nie zrealizował idei „latania dla każdego".

Kluczem do sukcesu okazał się odpowiedni silnik. Frank Halford, długoletni współpracownik de Havillanda, zaproponował zbudowanie nowej jednostki napędowej na bazie połówki silnika Renault V8 z wojskowych zapasów. W 1925 roku powstał w ten sposób 4-cylindrowy Cirrus I o mocy 60 KM. Wkrótce pojawił się Cirrus II o mocy 80 KM. To były nareszcie dostatecznie mocne i niezawodne konstrukcje.

Sukces Moth'a — rekordy i popularyzacja lotnictwa

Oblatany 22 lutego 1925 roku przez samego de Havillanda prototyp DH-60 Moth był „zmniejszonym DH-51". Miał prostą, drewnianą konstrukcję. Samolot z miejsca zyskał uznanie — angielskie władze lotnicze zamówiły 90 sztuk w ramach sponsorowania tworzących się klubów lotniczych.

Dzięki serii Moth firma, która w 1924 roku zatrudniała 300 osób, w 1929 roku miała już 1500 pracowników i produkowała 16 Moth'ów tygodniowo. DH-60 kosztował 650 funtów w 1929 roku. Cena popularnego samochodu wynosiła wtedy około 200 funtów. Latanie stało się popularne — książę Walii, późniejszy Król Edward VIII, wyszkolił się w 1929 roku i zaczął latać samodzielnie.

W maju 1930 roku Amy Johnson przelciała samotnie na DH-60G G-AAAH „Jason" z Anglii do Australii w rekordowym czasie 19 dni. Silniki Gipsy, będące kolejnym rozwinięciem współpracy Halforda z de Havillandem, napędzały samoloty wielu wytwórni — m.in. polskie RWD, PWS, PZL i Bartel.

Konkurs RAF — narodziny Tiger Motha

Na początku lat 30. RAF ogłosił konkurs na standardowy samolot szkolny — tani i prosty w obsłudze. De Havilland stanął do konkursu z projektem Moth Trainer DH-60T, napędzanym nowym silnikiem Gipsy III z cylindrami wiszącymi. Ten układ silnika, zaproponowany przez Halforda, eliminował problem silnika „plującego olejem i spalinami w twarze lotników" przy tradycyjnym układzie cylindrów stojących.

Wojskowi oblatywacze RAF początkowo odrzucili projekt — uznali, że ze względu na bliskość górnego skrzydła ze zbiornikiem paliwa tuż nad pilotem-instruktorem za trudno byłoby opuścić samolot na spadochronie. Konstruktor zdecydował się przesunąć górny płat do przodu o 56 cm i wprowadzić skos. Wprowadził również istotny wznos dolnego skrzydła, odsuwając końcówki od ziemi. Modyfikacje te zmieniły sylwetkę samolotu na tyle, że otrzymał nowe oznaczenie — DH-82.

Prototyp G-ABRC, oblatany 26 października 1931 roku przez Huberta Broada, to pierwszy „Tiger Moth". W 1933 roku wprowadzono udoskonalenia i nowy silnik DH Gipsy Major I (130 KM), co dało początek wersji DH-82A Tiger Moth II — produkowanej seryjnie od 1933 roku aż do 15 sierpnia 1945 roku.

DH82A Tiger Moth SP-YAA
De Havilland DH82A Tiger Moth

Polskie Moth'y i Tiger Moth'y — przed wojną i w czasie wojny

Pierwszy Moth znalazł się w Polsce na początku września 1928 roku i był eksploatowany w Eskadrze Treningowej 1 Pułku Lotniczego w Warszawie. Przez polski rejestr cywilny przewinęło się ogółem osiem DH-60 różnych wersji.

W 1940 roku polscy piloci w Wielkiej Brytanii zetknęli się ponownie z DH-82A. Wobec szybko wzrastającego zapotrzebowania Polskich Sił Powietrznych na pilotów, w maju 1941 roku w Peterborough powstała 25 Polska Szkoła Pilotażu Początkowego (25 EFTS). Ogółem do końca II Wojny Światowej na samolotach de Havilland Tiger Moth przeszło przeszkolenie początkowe 1665 polskich pilotów.

1940–1945 — produkcja wojenna i służba

Na początku wojny produkcję DH-82A przeniesiono z zakładów DH w Hatfield do Morris Motors Ltd w Cowley koło Oksfordu. Szefowie tej firmy samochodowej przeorganizowali proces wytwarzania Tiger Motha — w Morris Motors wyprodukowano 3508 egzemplarzy w tempie 35–40 samolotów tygodniowo.

Większość szkolenia podstawowego w Zjednoczonym Królestwie podczas wojny prowadzono na Tiger Mothach. Wymaganiem programu Empire Training Scheme było, aby w rok przygotować 20-letniego chłopaka do roli dowódcy skomplikowanego ciężkiego bombowca. Pierwszym elementem szkolenia był 12-tygodniowy kurs podstawowy — jeśli kandydat nauczył się bezpiecznie latać Tiger Mothem, mógł szkolić się dalej.

Gdy nad Wyspami Brytyjskimi zawisła groźba inwazji w 1940 roku, próbowano uzbroić Tiger Motha. Projekt „Paraslasher" zakładał instalację 2,5-metrowej żerdzi z sierpem pod kadłubem do rozrywania spadochronów. Projekt „Banquet Light" przewidywał wyposażenie w proste wyrzutniki z bombami 10–12 kg. Wyprodukowano 1500 zestawów wyrzutników — przejaw pomysłowości i determinacji po katastrofalnej ewakuacji z Dunkierki.

W latach 1931–1945 wyprodukowano około 9000 Tiger Moth'ów różnych wersji. Poza Wielką Brytanią (5483 szt.) duże ilości zbudowano w Kanadzie (ponad 1700 szt.), Australii i Nowej Zelandii.

DH82A Tiger Moth SP-YAA
DH82A Tiger Moth T-7230 SP-YAA

Po wojnie — kolekcjonerzy i The Moth Club

Tiger Moth'y zostały zastąpione w RAF (około 1955 roku) przez całkowicie metalowe dolnopłaty de Havilland Canada DHC-1 Chipmunk, zaprojektowane przez Wsiewołoda Jakimiuka — konstruktora myśliwców PZL z lat 30.

Stuart McKay poświęcił wiele lat na rekonstrukcję swojego Tiger Moth G-AZZZ. To doprowadziło w 1975 roku do stworzenia de Havilland Moth Club — organizacji, która przez lata organizuje doroczne zloty i zapewnia ciągłość produkcji trudno dostępnych części zamiennych. Dzięki niej setki Tiger Moth'ów wciąż latają na całym świecie.

W 2005 roku istniały jeszcze 933 samoloty w rejestrach różnych państw — z czego prawdopodobnie około 200–250 w stanie lotnym.

Historia egzemplarza
T-7230 G-AFVE

Losy konkretnego samolotu — od budowy w Morris Motors w 1940 roku, przez wojenną służbę w RAF, 25 lat w magazynach, odbudowę, loty pasażerskie nad Londynem, aż po przeprowadzkę do Polski w 2007 roku.

Budowa i przekazanie RAF — 1939/1940

Budowa egzemplarza o numerze fabrycznym 83720, numer ewidencyjny RAF T-7230, rozpoczęła się jeszcze w Hatfield pod koniec 1939 roku i taka data figuruje w książce płatowca. Samolot opuścił fabrykę Morris Motors Ltd w Cowley 7 sierpnia 1940 roku. 14 sierpnia 1940 roku przejął go RAF — 20 Maintenance Unit w Aston Down.

Od 16 września 1940 roku T-7230 rozpoczął regularną służbę szkolenia podstawowego w 3 EFTS w Watchfield koło Swindon. W grudniu 1940 roku samolot został poważnie uszkodzony — opis wypadku mówi o przeciągnięciu i wejściu w korkociąg na bardzo małej wysokości (50 stóp — ok. 15 m) podczas omijania innego samolotu w czasie podejścia do lądowania przy porywistym wietrze po burzy. Naprawa w zakładzie DH w Witney zakończyła się w marcu 1941 roku.

W kwietniu 1941 roku na resztę wojennej służby T-7230 trafił do 24 EFTS, m.in. stacjonując przez około 2 lata na lądowisku koło wioski Luton (obecnie London-Luton International Airport). Na początku lat 50. trafił do 2 Grading Unit w Kirton-in-Lindsey. 16 czerwca 1953 roku został zakwalifikowany jako niesprawny i sprzedany prywatnemu właścicielowi. Kolejne 25 lat samolot spędził w magazynach różnych firm.

Drugie życie — rejestracja cywilna i odbudowa

Samolot został zarejestrowany po raz pierwszy jako cywilny G-AFVE w styczniu 1978 roku, a na stałe 20 lipca 1981 roku (Swinstead Aviation Ltd). W odbudowie zostały prawdopodobnie wykorzystane części z innych egzemplarzy — via Shuttleworth Collection odbudowano m.in. lewe górne skrzydło. Reszta skrzydeł jest produkcji wojennej.

12 stycznia 1983 roku T-7230 z cywilną rejestracją G-AFVE został ponownie oblatany przez Petera Kynseya — wówczas szefa The Fighter Collection w Duxford. Od 16 października 1984 roku właścicielem był Philip Edgar — samolot miał ciemnoniebieskie malowanie kadłuba i srebrne skrzydła.

W 1986 roku zainstalowano radio Dittel FSG50 zasilane baterią umieszczoną w bagażniku. W październiku 1989 roku samolot przeszedł dokładny przegląd, a malowanie zmieniono na żółte „szkolne" — dokładnie takie, jakie miał oryginalnie po zakończeniu wojny. Zmieniono też śmigło na Hoffmann HO21-198B 140LK.

Komandor Philip Shaw i „Tiger Fly"

W 1992 roku G-AFVE kupił komandor Philip Shaw — ówczesny dowódca dywizjonu samolotów patrolowych Royal Navy, potem pilot w EasyJet. Intercomm Telex zainstalowano w 1993 roku. Samolot był eksploatowany m.in. w Empire Test Pilots School i uczestniczył często w pokazach, latając w zespole „Diamond 9".

W 2000 roku T-7230 zmienił właściciela, wkrótce potem rozpoczynając pracę w firmie „Tiger Fly" reprezentowanej przez Nigela Gibsona. Samolot woził pasażerów na 20–30-minutowe loty widokowe z lotniska Booker pod Londynem. Zarejestrowany w kategorii „transport" podlegał wysokiemu standardowi obsługi technicznej. 12 marca 2003 roku wymieniono silnik na odbudowany przez Vintage Engine Technology Ltd do standardu 1F Gipsy Major nr 98027.

Jacek Mainka kupuje T-7230 — marzec 2007

Dzięki kontaktom via Robert Lamplough i De Havilland Moth Club, od końca 2006 roku Jacek Mainka regularnie przylatywał do Anglii szukając Tiger Motha w odpowiednim stanie. W marcu 2007 roku kupił G-AFVE. Samolot wymagał pewnego nakładu pracy, w tym tzw. STAR Inspection oraz procedury sprawdzenia drewnianej struktury skrzydeł (TNS32). Wszystko okazało się w porządku — samolot odzyskał zdatność do lotu. Przez następne pół roku Mainka stacjonował w Anglii, w White Waltham i bazie RAF Henlow, ucząc się „dogladania Tygrysa".

Przelot do Polski — sierpień 2007

5 sierpnia 2007 roku zakończyła się trzydniowa, prawie 1000-milowa przeprowadzka samolotu z bazy RAF Henlow do Polski. Z kapitanem PLL LOT S.A., instruktorem Robertem Pietrachą wylądowali na lotnisku Babice w Warszawie.

Trasa przelotu: 4 sierpnia — lądowania w Headcorn (Anglia), Calais/Dunkierce (Francja), Midden-Zeeland (Holandia) i Hamm-Lippewiesen (Niemcy). 5 sierpnia — lądowania w Magdeburgu i Eisenhüttenstadt (Niemcy), na Ławicy w Poznaniu i wreszcie w Warszawie.

Żaden z samolotów używanych w czasie wojny przez naszych pilotów w Anglii nie latał po wojnie w Kraju — i dopiero po wielu latach samolot RAF z granatowo-biało-czerwonymi kokardami i polską załogą latał, i mam nadzieję, jeszcze będzie latał w rejonie Warszawy.

Jacek Mainka

Służba w Polsce — 2007–2012

Przez prawie 6 lat T-7230 bazował w Polsce. Uczestniczył w kilkunastu zlotach i pokazach — Radom, Góraszka, Kraków, Płock, Nowy Targ — odwiedził również Niemcy (Paderborn) i Francję (Lens). Latało nim ponad 200 osób, wielu lotników. Nalot w tym czasie wyniósł 300 godzin.

Podczas Góraszki 2008 doszło do niezwykłego, symbolicznego spotkania w powietrzu. Dowódca Battle of Britain Memorial Flight S/Ldr Al Pinner pilotował Spitfire Vb AB910 w malowaniu Jana Zumbacha — dowódcy Dywizjonu 303 w 1942 roku. T-7230 z Jerzym Główczewskim na pokładzie był równocześnie w powietrzu. „Polski" Spitfire z szachownicą — w locie tuż obok, nad Warszawą — widok-marzenie polskich lotników przez lata wojny — zrealizowany 63 lata później przez jedynego już żyjącego z tych polskich „nielicznych".

DH82A Tiger Moth T-7230 SP-YAA — loty pokazowe w Polsce
Tiger Moth T-7230 SP-YAA — pokazy lotnicze w Polsce

Powrót do Anglii i remont — 2012/2013

We wrześniu 2012 roku Robert Pietracha i Jacek Mainka ponownie wybrali się w długą podróż — tym razem do Wielkiej Brytanii. Po kilku dniach oczekiwania na pogodę w Niemczech, 3 dniach pokazów w Lens we Francji i dwudniowego zmagania się z pogodą nad Anglią — samolot wylądował w Wickenby koło Lincoln.

Remont w Anglii okazał się bardzo trudnym zagadnieniem logistycznym — firma, która miała to robić, zbankrutowała. Po przezwyciężeniu wielu problemów, w sierpniu 2013 roku T-7230 wyruszył znowu do Polski i stacjonuje na lotnisku w Brzeskiej Woli.

Galeria

DH82A Tiger Moth SP-YAA
DH82A Tiger Moth SP-YAA
DH82A Tiger Moth SP-YAA
DH82A Tiger Moth SP-YAA
DH82A Tiger Moth SP-YAA
DH82A Tiger Moth SP-YAA