North American
T-6 Harvard 4M

Zaawansowany samolot szkolny, na którym kończyli szkolenie piloci Spitfire'ów i Mustangów. Egzemplarz SP-YIX — w Polsce od 10 września 2017 roku, czwarty nabytek Jacka Mainki.

Ostatni krok
przed bojowym

North American T-6 Texan — znany w Commonwealthcie jako Harvard — był standardowym samolotem zaawansowanego szkolenia pilotów Aliantów podczas II Wojny Światowej. Na T-6 szkolono pilotów po ukończeniu szkolenia podstawowego (właśnie na Tiger Moth czy Chipmunk) — był ostatnim krokiem przed lotem bojowym na Spitfire'ze, Hurricanie, Mustangu czy Thunderbolcie.

Zaprojektowany przez North American Aviation, wyprodukowany w liczbie ponad 15 000 egzemplarzy we wszystkich wariantach. Samolot służył w siłach lotniczych ponad 50 krajów. W wersji „Harvard" był podstawowym typem szkolenia zaawansowanego w lotnictwach Commonwealthu — brytyjskim, kanadyjskim, australijskim i nowozelandzkim.

Polscy piloci szkolili się na Harvardach m.in. w SFTS Newton (Service Flying Training School) w Anglii. Była to ostatnia faza szkolenia przed przydziałem do dywizjonu bojowego. Pilot, który przelotował Harvard — był gotowy do walki.

Harvard 4M —
wersja kanadyjska

Wariant 4M (znany też jako T-6G w nomenklaturze USAF) to późna, ulepszona wersja Harvarda produkowana w Kanadzie po II Wojnie Światowej. W stosunku do wariantów wojennych wprowadzono m.in. udoskonalenia w instalacji elektrycznej, paliwowej i radiowej. Samolot zachował jednak ten sam silnik Pratt & Whitney R-1340 i charakterystyczny, głęboki dźwięk — nieodłącznie kojarzony z erą warbirdów.

Wariant 4M był eksportowany do wielu krajów i służył w lotnictwach wojskowych przez lata 50. i 60. To właśnie te egzemplarze — dobrze utrzymane i licznie zachowane — tworzą dziś trzon floty latających Harvardów na całym świecie.

Dane egzemplarza

TypNorth American T-6 Harvard 4M
RejestracjaSP-YIX
Malowanie602 Sqn (Aux) RAF
Przylot do Polski10 IX 2017
BazaBrzeska Wola (EPBI)

Dane techniczne

SilnikP&W R-1340 Wasp
Moc600 KM
Rozpiętość12,80 m
Długość8,99 m
Prędkość max.335 km/h

10 września 2017 —
Harvard w Brzeskiej Woli

W niedzielę 10 września 2017 roku Jacek Mainka przyleciał wraz z Krzysztofem do Konstancina. North American T-6 Harvard 4M SP-YIX dołączył do reszty kolekcji — stając się czwartym latającym zabytkiem w zbiorach.

Samolot szkolenia zaawansowanego, używany w Polskich Siłach Powietrznych — jest „pod ręką". Jestem trochę przerażony — to jest jednak inna skala, inna liga. Jest to równocześnie po raz pierwszy „teren amerykański".

Jacek Mainka — po przylocie SP-YIX, wrzesień 2017

T-6 to maszyna z innej ligi niż Tiger Moth czy Chipmunk — ciężka, głośna, z silnikiem gwiazdowym o mocy 600 KM. Dla pilota przyzwyczajonego do 130-konnego Gipsy Majora to prawdziwy skok. Właśnie dlatego T-6 był ostatnim etapem przed samolotem bojowym — uczył dyscypliny, precyzji i szacunku do prędkości.

Egzemplarz SP-YIX nosi malowanie powojenne 602 Dywizjonu (Auxiliary) RAF — jednego z najstarszych dywizjonów rezerwowych Królewskich Sił Powietrznych, sławnego z udziału w Bitwie o Anglię.

Samolot stacjonuje na lotnisku w Brzeskiej Woli, obok Tiger Motha T-7230 i Chipmunka SP-YAC — tworząc unikatowy zbiór latających pamiątek po polskich lotnikach na Zachodzie.

Galeria

North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX
North American T-6 Harvard SP-YIX

Harvard w Polskich
Siłach Powietrznych

Po upadku Francji polscy piloci ewakuowani do Wielkiej Brytanii przechodzili szkolenie na samolotach Harvard I w brytyjskich ośrodkach szkolnych. Polacy odbywali przeszkolenie m.in. w 2, 3, 8, 12 i 14 Service Flying Training School (SFTS) RAF, a także w Central Flying School i 1 School of Army Co-operation.

Harvardy używane były jako samoloty treningowe w jednostkach szkolenia pilotów myśliwskich różnych specjalności (Operational Training Units), m.in. 5 OTU, 41 OTU, 58 OTU i 61 OTU — w tych dwóch ostatnich również w ramach Polskiej Szkoły Myśliwskiej.

W styczniu 1941 roku powstała 1 Polska Szkoła Pilotażu. W czerwcu 1941 roku w PSP wyodrębniono dwie szkoły: 25 Szkołę Pilotażu Początkowego i 16 Szkołę Pilotażu Podstawowego. Ta ostatnia prowadziła zaawansowane szkolenie pilotów wojskowych na maszynach jedno- i dwusilnikowych — i w sierpniu 1944 roku jej eskadry jednosilnikowe otrzymały właśnie samoloty North American Harvard IIB.

Samoloty Harvard były też na wyposażeniu polskich dywizjonów myśliwskich jako maszyny dyspozycyjne. Wyróżniała je biało-czerwona szachownica malowana na osłonie silnika lub w pobliżu kabiny — znak przynależności do Polskich Sił Powietrznych.

Harvard w PSP — szkolenie pilotów
Harvard w PSP — szkolenie pilotów
Harvard w PSP — szkolenie pilotów
Harvard w PSP — oznaczenia

Pierwsze spotkanie —
Francja 1940

Lotnicy polscy po raz pierwszy zetknęli się z dwumiejscowymi samolotami szkolnymi firmy North American wiosną 1940 roku we Francji. W podparyskiej miejscowości Étampes mieściła się Szkoła Pilotażu Myśliwskiego — i 1 marca 1940 roku skierowano tam grupę trzech instruktorów i dziesięciu uczniów.

W trakcie kursu trwającego do 8 maja 1940 roku Polacy przeszli przeszkolenie na samolotach Dewoitine D.500/501, Morane 406 oraz North American NAA 57P-2 — bezpośrednim przodku Harvarda. Samoloty tego typu używane były również w ośrodku szkoleniowym w Salon de Provence i w Szkole Pilotażu Myśliwskiego w Avord, gdzie szkoliło się sześciu polskich pilotów (ukończyli kurs 15 maja 1940).

Kanada, Bliski Wschód,
Pakistan

W latach 1942–1944 szkolenie lotnicze w Kanadzie przeszło ok. 450 Polaków, głównie w ośrodkach 32 SFTS Moose Jaw, 34 SFTS Medicine Hat oraz 39 SFTS Swift Current. Latem 1943 roku mjr Witold Urbanowicz — słynny dowódca Dywizjonu 303 z Bitwy o Anglię — przeszedł szkolenie na AT-6 w bazie USAAF w Spencer Field (Georgia) przed wyjazdem do 14 Armii Lotniczej USA w Chinach.

Polscy piloci latali na Harvardach również na Bliskim Wschodzie — w 73 OTU w Fayid (Egipt), 74 OTU w Petah Tiqva (Palestyna) oraz w 1 Middle East Training School w El Ballah. Po wojnie polscy lotnicy kontraktowi szkolili pilotów w Pakistanie — m.in. od 1949 roku Mieczysław Gorzula uczył pilotażu w szkole lotniczej w Risalpur.

Barwy polskich Harvardów

Barwy polskich
Harvardów

Samoloty szkolne w czasie II Wojny Światowej malowano w charakterystyczny, łatwo rozpoznawalny sposób. Początkowo pokrywano je całkowicie „żółtym identyfikacyjnym" (Identification Yellow), pozostawiając blachę osłon silnika w naturalnym kolorze. Od września 1938 roku wprowadzono maskowanie: ciemny szarobrąz (Dark Earth) i ciemna szarzieleń (Dark Green) na powierzchniach górnych, żółty na spodzie.

W czasie Bitwy o Anglię Niemcy chętnie atakowali żółte samoloty szkolne — łatwe do rozpoznania. Od marca 1941 roku wprowadzono pełne maskowanie jak na samolotach bojowych. W czerwcu 1944 roku, gdy zagrożenie ataków na Wyspy Brytyjskie ustąpiło, powrócono do żółtych oznaczeń: żółte osłony silnika, żółty pas na kadłubie wokół znaku rozpoznawczego, żółte końcówki skrzydeł.

Samoloty należące do polskich szkół lotniczych i przydzielone polskim dywizjonom wyróżniała biało-czerwona szachownica malowana na osłonie silnika lub w pobliżu kabiny pilota.

Harvard na wojnie —
Jan Zumbach w Katandze

Samoloty North American T-6G wyprodukowano w tak znacznej liczbie, że przekazywano je wielu krajom — i stosowano nie tylko jako samoloty treningowe, ale również jako lekkie bombowce. Podczas wojny w Korei LT-6G zwany „Mosquito" był wyposażony w wyrzutnie rakiet oznaczających cel dla cięższych samolotów — taki podział zadań (mały samolot naprowadzający + ciężkie bombowce) stosowano od Korei aż do ery inteligentnej amunicji. Francuzi w Algierii i Portugalczycy w Zachodniej Afryce używali T-6 do bezpośredniego ataku: pod skrzydłami montowano zestawy karabinów maszynowych 7,7 mm oraz wyrzutniki bomb.

Najsłynniejszym polskim pilotem uzbrojonych Texanów był Jan Zumbach, zwerbowany do organizacji lotnictwa gen. Czombego w 1962 roku w Katandze. We wspomnieniach Mr. Brown tak pisał o swoich maszynach:

Harvardy T-6 znam bardzo dobrze. Są to wspaniałe samoloty szkolne, które dostosować można również do różnego typu działań bojowych. Dla startów i lądowań potrzebują krótkich pasów, nie można od nich jednak wymagać wykonywania długich lotów.

Jan Zumbach, „Mr. Brown"

Zumbach na swoich Texanach montował karabiny maszynowe i mechanizmy zrzutu 100-funtowych bomb — i używał ich bojowo w Kongu. Jego konflikt zakończył się finansowym niepowodzeniem, ale do końca życia darzył samolot Texan/Harvard sentymentem.

Harvard i córka
Marszałka

Wśród weteranów chętnie odwiedzających lądowisko w Konstancinie-Oborach, by podziwiać zabytkowe samoloty i rozmawiać o doświadczeniach w ich pilotowaniu, była Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska. Córka Marszałka Józefa Piłsudskiego była ostatnią z wielkiej trójki polskich pilotek Air Transport Auxiliary (ATA) mających do czynienia z Harvardem w latach II Wojny Światowej.

Kobiety pilotki ATA — dostarczające samoloty z fabryk na lotniska frontowe — latały dosłownie na wszystkim: od Tigerów Moth przez Harvardy po Spitfire'y i Lancastery. Jadwiga Piłsudska należała do tej elitarnej grupy, która za sterami samolotów bojowych spędziła lata wojny — nie w walce, lecz w nieustającej, niezwykle odpowiedzialnej służbie lotniczej.

Harvardy w Polsce

Harvard IIB · G-BBHK

Numer fabryczny 14-787. Zbudowany jako Harvard IIB służył Royal Canadian Air Force z numerem FH153, a następnie w wojskowym lotnictwie holenderskim (B-158). Sprzedany cywilnemu właścicielowi z rejestracją PH-PPS, 7 września 1973 roku zakupiony i zarejestrowany w Wielkiej Brytanii jako G-BBHK.

16 czerwca 2011 roku samolot zakupił Marcin Kubrak i sprowadził do Polski — był to pierwszy latający Harvard w Polsce. Do kraju przylecieli na nim Marcin Kubrak oraz John Dodd.

Harvard IIB FH153 — G-BBHK

Harvard 4M · SP-YIX

Numer fabryczny CCF-4-409. Zbudowany w 1951 roku jako Harvard IV w zakładach Canadian Car and Foundry w Fort William (Ontario). Służył w USAF (51-17227), następnie w lotnictwie włoskim jako MM53846. W marcu 1981 roku wycofany ze służby i sprzedany.

Po kilku zmianach właścicieli — m.in. Robs Lamplough z Duxford, Guy Black (Aero Vintage Ltd), Anthony Hutton z White Waltham, Douglas Baillie z Glasgow — w sierpniu 2017 roku samolot zakupił Jacek Mainka. Wraz z Krzysztofem Łączkowskim przeprowadził go do Polski 10 września 2017 roku. Pod poprzednią rejestracją G-RAIX nosił malowanie RAF KF584.

Harvard SP-YIX jako G-RAIX przed przylotem do Polski
Orliki i Harvardy — wspólny pokaz 2018

Orliki i Harvardy —
wspólny pokaz

Latem 2018 roku rozpoczęto próby do wspólnego pokazu z Zespołem Akrobacyjnym „Orlik" — na cześć 100-lecia lotnictwa polskiego, 20-lecia istnienia Zespołu Orlik, 25 lat służby PZL-130 Orlik w Siłach Powietrznych oraz 80-lecia samolotu North American Texan/Harvard.

Wspólny zespół złożony był z trzech Orlików i dwóch Harvardów. Dowódcą całości był mjr Dariusz Stachurski, Harvardy pilotowali Jacek Mainka i Marcin Kubrak, a Orliki — por. Krzysztof Łysakowski i por. Sebastian Rajchel. Formacja brała udział w większości imprez lotniczych sezonu 2018 — m.in. w Sobieniach Królewskich, Gdyni-Babich Dołach i Air Show Radom 2018.

Droga do własnego
Harvarda

Jacek Mainka latał po raz pierwszy Harvardem z Johnem Doddem, startując z historycznego lotniska w Duxford w 2009 roku. Wiedział już wtedy — zarówno w USA jak i w Wielkiej Brytanii Harvard jest uważany za niezbędny etap przed zasiadaniem za sterami wojennego myśliwca Mustang czy Spitfire.

Jeszcze w latach 80. XX wieku Jan Zumbach (z którym dziadek Mainki utrzymywał przyjacielskie kontakty) opowiadał jak latał na swoich Texanach i Harvardach. W 1990 roku w Londynie spotkał Witolda Łanowskiego — pilota 317 Dywizjonu „Wileńskiego" i 302 „Poznańskiego" na Spitfire'ach, a po wojnie lotnika bojowego Texanów w Katandze u Jana Zumbacha. Spędzili długie godziny na opowieściach.

Moje marzenie o lataniu własnym Harvardem nieoczekiwanie spełniło się w 2017 roku. Znalazłem się również w gronie North American Trainer Association jako pierwszy jego polski członek.

Jacek Mainka