Latające Muzeum
Polskich Sił Powietrznych

Fundacja, która gromadzi, odbudowuje i utrzymuje w locie autentyczne samoloty z czasów II Wojny Światowej — latające pomniki polskich lotników.

Dlaczego latające
muzeum?

Muzeum statyczne pokazuje eksponat za szybą. Latające muzeum pozwala mu żyć. Samolot szkolny z 1939 roku zamknięty w hangarze to rzecz historyczna — ten sam samolot startujący z trawy, z sykiem silnika i zapachem benzyny, to spotkanie z historią w pełnym znaczeniu tego słowa.

Fundacja Latające Muzeum Polskich Sił Powietrznych powstała z przekonania, że najlepszym hołdem dla polskich lotników jest utrzymanie ich samolotów w locie. Nie odtworzenie — tylko oryginał. Nie opis w gablocie — tylko żywy silnik, żywe skrzydła.

Każdy samolot w kolekcji był faktycznie używany przez polskich lotników lub przez jednostki, w których służyli Polacy. Każdy ma swoją udokumentowaną historię. Każdy lata.

Oryginał, nie replika

Zasada Fundacji jest prosta: tylko oryginalne egzemplarze. Żadnych replik, żadnych rekonstrukcji z nowych części. Każdy samolot musi mieć udokumentowany rodowód i musi latać w konfiguracji jak najbliższej oryginalnej.

Tiger Moth T-7230 lata bez zamkniętej kabiny, bez elektrycznego rozrusznika, bez nowoczesnej awioniki — tak jak w 1940 roku. Auster MT255 nosi oryginalne pasy inwazyjne, które nosił w Normandii. Harvard G-RAIX malowany jest w barwach 602 Dywizjonu RAF. Każdy szczegół jest przemyślany.

To nie jest sentyment za sentymentem. To konsekwentna decyzja: jeśli samolot ma opowiadać historię, musi być autentyczny. Inaczej opowiada historię repliki.

Dla spotkania tych ludzi, odbycia z nimi lotów — warto było ponieść wysiłek, koszty i odpowiedzialność posiadania warbird'a.

Jacek Mainka — założyciel Fundacji

Polskie lotnictwo
na Zachodzie

Po klęsce wrześniowej 1939 roku tysiące polskich lotników przedostało się na Zachód — przez Rumunię, Węgry, Francję — i zgłosiło się do służby w RAF. Szkolenie zaczynali od podstaw: Tiger Moth w Elementary Flying Training School, potem Harvard w Service Flying Training School, wreszcie samolot bojowy.

Polskie dywizjony — 303, 302, 300, 301, 304, 305 i inne — walczyły od Bitwy o Anglię po ostatni dzień wojny. Latali na Spitfire'ach, Hurricanach, Halifaksach, Lancasterach, Liberatorach, Mosquito. Ginęli nad Europą, Atlantykiem i Afryką Północną.

Samoloty kolekcji Fundacji należą do tej samej rodziny historycznej co maszyny, na których latali. Tiger Moth szkolił ich w RAF. Auster latał z jednostkami, w których służyli. Harvard był ich przejściem z szkoły do walki. To nie jest metafora — to są te same typy samolotów.

Kolekcja

DH82A Tiger Moth SP-YAA →
Taylorcraft Auster Mk IV SP-YHU →
DHC-1 Chipmunk 22 G-BYYU →
T-6 Harvard 4M G-RAIX →

Dane Fundacji

NazwaFundacja Latające Muzeum PSP
ZałożycielJacek Mainka
BazaBrzeska Wola
Samoloty4 latające

Roczniki kolekcji

1939

Tiger Moth T-7230 — zbudowany w Cowley, Bitwa o Anglię

1944

Auster MT255 — wyprodukowany, służba od Normandii

1959

Chipmunk G-BYYU — zbudowany w Portugalii (OGMA)

2017

Harvard G-RAIX — dołącza do kolekcji w Polsce