Budowa i przekazanie RAF — 1939/1940
Budowa egzemplarza o numerze fabrycznym 83720, numer ewidencyjny RAF T-7230, rozpoczęła się jeszcze w Hatfield pod koniec 1939 roku i taka data figuruje w książce płatowca. Samolot opuścił fabrykę Morris Motors Ltd w Cowley 7 sierpnia 1940 roku. 14 sierpnia 1940 roku przejął go RAF — 20 Maintenance Unit w Aston Down.
Od 16 września 1940 roku T-7230 rozpoczął regularną służbę szkolenia podstawowego w 3 EFTS w Watchfield koło Swindon. W grudniu 1940 roku samolot został poważnie uszkodzony — opis wypadku mówi o przeciągnięciu i wejściu w korkociąg na bardzo małej wysokości (50 stóp — ok. 15 m) podczas omijania innego samolotu w czasie podejścia do lądowania przy porywistym wietrze po burzy. Naprawa w zakładzie DH w Witney zakończyła się w marcu 1941 roku.
W kwietniu 1941 roku na resztę wojennej służby T-7230 trafił do 24 EFTS, m.in. stacjonując przez około 2 lata na lądowisku koło wioski Luton (obecnie London-Luton International Airport). Na początku lat 50. trafił do 2 Grading Unit w Kirton-in-Lindsey. 16 czerwca 1953 roku został zakwalifikowany jako niesprawny i sprzedany prywatnemu właścicielowi. Kolejne 25 lat samolot spędził w magazynach różnych firm.
Drugie życie — rejestracja cywilna i odbudowa
Samolot został zarejestrowany po raz pierwszy jako cywilny G-AFVE w styczniu 1978 roku, a na stałe 20 lipca 1981 roku (Swinstead Aviation Ltd). W odbudowie zostały prawdopodobnie wykorzystane części z innych egzemplarzy — via Shuttleworth Collection odbudowano m.in. lewe górne skrzydło. Reszta skrzydeł jest produkcji wojennej.
12 stycznia 1983 roku T-7230 z cywilną rejestracją G-AFVE został ponownie oblatany przez Petera Kynseya — wówczas szefa The Fighter Collection w Duxford. Od 16 października 1984 roku właścicielem był Philip Edgar — samolot miał ciemnoniebieskie malowanie kadłuba i srebrne skrzydła.
W 1986 roku zainstalowano radio Dittel FSG50 zasilane baterią umieszczoną w bagażniku. W październiku 1989 roku samolot przeszedł dokładny przegląd, a malowanie zmieniono na żółte „szkolne" — dokładnie takie, jakie miał oryginalnie po zakończeniu wojny. Zmieniono też śmigło na Hoffmann HO21-198B 140LK.
Komandor Philip Shaw i „Tiger Fly"
W 1992 roku G-AFVE kupił komandor Philip Shaw — ówczesny dowódca dywizjonu samolotów patrolowych Royal Navy, potem pilot w EasyJet. Intercomm Telex zainstalowano w 1993 roku. Samolot był eksploatowany m.in. w Empire Test Pilots School i uczestniczył często w pokazach, latając w zespole „Diamond 9".
W 2000 roku T-7230 zmienił właściciela, wkrótce potem rozpoczynając pracę w firmie „Tiger Fly" reprezentowanej przez Nigela Gibsona. Samolot woził pasażerów na 20–30-minutowe loty widokowe z lotniska Booker pod Londynem. Zarejestrowany w kategorii „transport" podlegał wysokiemu standardowi obsługi technicznej. 12 marca 2003 roku wymieniono silnik na odbudowany przez Vintage Engine Technology Ltd do standardu 1F Gipsy Major nr 98027.
Jacek Mainka kupuje T-7230 — marzec 2007
Dzięki kontaktom via Robert Lamplough i De Havilland Moth Club, od końca 2006 roku Jacek Mainka regularnie przylatywał do Anglii szukając Tiger Motha w odpowiednim stanie. W marcu 2007 roku kupił G-AFVE. Samolot wymagał pewnego nakładu pracy, w tym tzw. STAR Inspection oraz procedury sprawdzenia drewnianej struktury skrzydeł (TNS32). Wszystko okazało się w porządku — samolot odzyskał zdatność do lotu. Przez następne pół roku Mainka stacjonował w Anglii, w White Waltham i bazie RAF Henlow, ucząc się „dogladania Tygrysa".
Przelot do Polski — sierpień 2007
5 sierpnia 2007 roku zakończyła się trzydniowa, prawie 1000-milowa przeprowadzka samolotu z bazy RAF Henlow do Polski. Z kapitanem PLL LOT S.A., instruktorem Robertem Pietrachą wylądowali na lotnisku Babice w Warszawie.
Trasa przelotu: 4 sierpnia — lądowania w Headcorn (Anglia), Calais/Dunkierce (Francja), Midden-Zeeland (Holandia) i Hamm-Lippewiesen (Niemcy). 5 sierpnia — lądowania w Magdeburgu i Eisenhüttenstadt (Niemcy), na Ławicy w Poznaniu i wreszcie w Warszawie.
Żaden z samolotów używanych w czasie wojny przez naszych pilotów w Anglii nie latał po wojnie w Kraju — i dopiero po wielu latach samolot RAF z granatowo-biało-czerwonymi kokardami i polską załogą latał, i mam nadzieję, jeszcze będzie latał w rejonie Warszawy.
Jacek MainkaSłużba w Polsce — 2007–2012
Przez prawie 6 lat T-7230 bazował w Polsce. Uczestniczył w kilkunastu zlotach i pokazach — Radom, Góraszka, Kraków, Płock, Nowy Targ — odwiedził również Niemcy (Paderborn) i Francję (Lens). Latało nim ponad 200 osób, wielu lotników. Nalot w tym czasie wyniósł 300 godzin.
Podczas Góraszki 2008 doszło do niezwykłego, symbolicznego spotkania w powietrzu. Dowódca Battle of Britain Memorial Flight S/Ldr Al Pinner pilotował Spitfire Vb AB910 w malowaniu Jana Zumbacha — dowódcy Dywizjonu 303 w 1942 roku. T-7230 z Jerzym Główczewskim na pokładzie był równocześnie w powietrzu. „Polski" Spitfire z szachownicą — w locie tuż obok, nad Warszawą — widok-marzenie polskich lotników przez lata wojny — zrealizowany 63 lata później przez jedynego już żyjącego z tych polskich „nielicznych".
Powrót do Anglii i remont — 2012/2013
We wrześniu 2012 roku Robert Pietracha i Jacek Mainka ponownie wybrali się w długą podróż — tym razem do Wielkiej Brytanii. Po kilku dniach oczekiwania na pogodę w Niemczech, 3 dniach pokazów w Lens we Francji i dwudniowego zmagania się z pogodą nad Anglią — samolot wylądował w Wickenby koło Lincoln.
Remont w Anglii okazał się bardzo trudnym zagadnieniem logistycznym — firma, która miała to robić, zbankrutowała. Po przezwyciężeniu wielu problemów, w sierpniu 2013 roku T-7230 wyruszył znowu do Polski i stacjonuje na lotnisku w Brzeskiej Woli.