Aktualności

Relacje z lotów, pokazów, wypraw i życia codziennego z historycznymi samolotami — Tiger Moth, Auster, Chipmunk i nie tylko.

Wrzesień 2017 Harvard · Nowy nabytek

To już tydzień temu… Harvard T-6 w Konstancinie

O 14:00 w niedzielę 10 września dolecieliśmy z Krzysztofem do Konstancina. North American T-6 Harvard 4M G-RAIX dołączył do reszty moich samolotów — czyli inaczej — jest mój i jest w Konstancinie już. Stoi obok marcowego Harvard IIB G-BBHK, którym w tym roku też wylatalem 10h.

Samolot szkolenia zaawansowanego, używany w PSP (we wcześniejszych wersjach, ale różnice znikome) — jest „pod ręką". Jestem trochę przerażony — to jest jednak inna skala, inna liga. Jest to równocześnie po raz pierwszy „teren amerykański". W Europie mamy coś w rodzaju II ligi warbirdów, w Polsce na razie III liga — ale jest „znaczący progress".

Tiger Moth czy Chipmunk — tam są mało znane. T-6 to podstawa i świętość, historia USAF, US Navy, Marines, wyścigi w Reno — to początek poważniejszej rozmowy w tamtym kraju!


Lato 2017 DH60 Moth · 1929

Najstarszy… lot w DH60 Moth z 1929 roku

Udało mi się polecieć w przedniej kabinie DH60 Moth z 1929 roku. Samolot należy do Malcolma Paula i został odbudowany współcześnie z dostępnych starych części — ale głównie wykonany od nowa z planów. Konstrukcja jest głównie drewniana — nic dziwnego. Cały kadłub, w przeciwieństwie do Tiger Moth, jest z drewna.

Silnik ma korpus z lat 20-tych (tak!), choć niektóre elementy trzeba było zaadoptować z Gipsy Major. Stojące cylindry, brak pokryw zaworowych, ręczne smarowanie mechanizmu sterowania zaworów przed lotem. Otwieranie skrzydeł — piękna sprawa!

W kabinie wielki zegar, prędkościomierz z napisem „Imperial Airways", całkowicie obracany wysokościomierz, wielki mechaniczny „licznik" RPM silnika, busola. Ciśnienie oleju — jedyny przyrząd współczesny. Przyrządów w przedniej kabinie nie ma, przepraszam — jest prędkościomierz na skrzydle. Piękny, wielki, ceramiczny w znacznej części.

Malcolm w kabinie tylnej, Krzysztof w przedniej, ja zakręciłem śmigłem — ucząc się przy okazji innej procedury. Najpierw Krzysztof latał z Malcolmem, potem zamiana i ja ok. 20 min w powietrzu.

Marzy mi się taki Moth — pierwszy samolot zakupiony przez PLL LOT w 1929 roku. Może zdążę na 100-lecie? Na razie będzie mi trudno znaleźć i polatać czymś starszym...

Jacek Mainka

Sierpień 2017 Film · Dunkirk

Film… Dunkirk

Nierzadko zdarza się, żebym wybrał się na film do kina. W środku sezonu, w ładną pogodę — to się nie zdarza! Od reguły są jednak wyjątki. Film Dunkirk. Polecam, choć bezsens i okrucieństwo wojny to nie jest miły temat. Pozwala nam, żyjącym w sumie spokojnych czasach, przeżyć katharsis w zadumie nad losem jednostki podczas wojny.

Tylko, że ja nie mogę oglądać takiego filmu jako film. Sceny lotnicze: ja niestety widzę jak, kto, w jaki sposób. I w ten sposób seans to jest dla mnie raczej „making of..." niż przeżycie z filmem oryginalnym. I jeszcze w przerwach myślę, dlaczego u nas nie można mieć takiego „Spitfire" — czyli Jak-52 — i robić prawdziwe ZDJĘCIA W POWIETRZU?

Pewien polski producent filmowy przekonuje, że współcześnie walki powietrzne robi się wyłącznie „w komputerze". Jak widać — nie. Można zrobić coś porządnie. Samoloty, które grają całkiem główne role — warto zobaczyć. Wspaniałe Spitfire Mk I — odbudowane w UK przez ARCo — i „Buchon" Johna Romain. Miejsce też znane — baza Royal Navy Lee on Solent, znana jako „HMS Daedalus".


Lipiec 2017 Pokazy · Piotrków Trybunalski

Piotrków Trybunalski — kolejne pokazy

Gorący okres w pracy, trudna pogoda, urlopy — czyli tak zwane wyzwania. Jakoś udało się w sobotę, ale w niedzielę zostały już tylko Krzysztof i Auster na pokaz. Boczny wiatr za silny na Tiger Moth.

Fajna jest ta sprawa, że od pewnego czasu mam po prostu dużą frajdę z latania innych. Satysfakcja, że innych to interesuje, że innym wychodzi, że będzie jeszcze ciekawiej.

No właśnie — ciekawiej, może trudniej i bardziej męcząco. Czekają mnie wyprawy do UK — dwie już były, ze cztery się muszą wydarzyć. Czechy również. W lipcu i sierpniu będzie już mniej czasu na imprezy w Polsce, ale trzeba zainwestować w rozwój.


Czerwiec 2017 Pokazy · Kraków

Kraków — formacja historyczna

Ciekawe pokazy, oczywiście symbolizują naszą kawaleryjską fantazję. 250 km/h w 2,5-tonowym Harvardzie na wysokości bloków. Ten Harvard to jest jednak wspaniałe urządzenie — i to dobrze dobrane do polskich realiów lotniskowo-pokazowych.

Historyczna formacja wyglądała dość dobrze również. 10 lat pracy, wiele wielu nieprzespanych nocy, właściwie wszystko, co mam — ale jest satysfakcja!

Kilka chwil razem na powrocie z Krakowa ze Stearmanem. Super. To nie Mustang i Spitfire razem — ale Stearman i Harvard razem to zupełnie dobrze! Działamy dalej!

Jacek Mainka