To już tydzień temu… Harvard T-6 w Konstancinie
O 14:00 w niedzielę 10 września dolecieliśmy z Krzysztofem do Konstancina. North American T-6 Harvard 4M G-RAIX dołączył do reszty moich samolotów — czyli inaczej — jest mój i jest w Konstancinie już. Stoi obok marcowego Harvard IIB G-BBHK, którym w tym roku też wylatalem 10h.
Samolot szkolenia zaawansowanego, używany w PSP (we wcześniejszych wersjach, ale różnice znikome) — jest „pod ręką". Jestem trochę przerażony — to jest jednak inna skala, inna liga. Jest to równocześnie po raz pierwszy „teren amerykański". W Europie mamy coś w rodzaju II ligi warbirdów, w Polsce na razie III liga — ale jest „znaczący progress".
Tiger Moth czy Chipmunk — tam są mało znane. T-6 to podstawa i świętość, historia USAF, US Navy, Marines, wyścigi w Reno — to początek poważniejszej rozmowy w tamtym kraju!